wtorek, 1 stycznia 2013

Podsumowanie + postanowienia

Hej,
Tak jak obiecałam dzisiaj czas na podsumowanie 2012 i postanowienia na 2013.
Tak jak mówią wszyscy, pamiętajcie, żeby wasze cele były osiągalne. 
Np. jeśli chodzi o odchudzanie, to uważam, że lepiej postanowić schudnę 5 kg i odnieść sukces, niż założyć, że 10 i przegrać.

Co się tyczy podsumowania. Był to dla mnie rok pełen potwierdzeń i zaprzeczeń. Mogłam przekonać się, czy Ci których uważałam za przyjaciół naprawdę nimi byli i czy moi "nieprzyjaciele" byli tacy, za których ich uważałam. 2012 to rok wielu zmian, schudłam 6kg, zaczęłam dbać o siebie, postawiłam na zdrową i piękną sylwetkę, w pogoni za tym, żeby czuć się dobrze samej ze sobą i żeby już nigdy nie musieć się obawiać wyjścia na plaże. Zmianą było dla mnie także założenie tego bloga, który niewątpliwie pochłania mój czas, ale daje mi wiele radości. Tutaj dziękuje wam!
Dzisiaj myślę, że 2012 był dla mnie dobrym i udanym rokiem, ale ten będzie jeszcze lepszy!
Kiedy na święta, każdy życzył mi spełniania marzeń to dzisiaj, jak nigdy wiem,
że mogę je spełnić.

Czas na postanowienia. Oglądałam filmik Panny Joanny (kanał YouTube) i mówię sobie, kurcze chyba jednak muszę coś postanowić :) Tak jak ona podzieliłam postanowienia na sekcje.

1) Uroda/Strona Kosmetyczna:
- nie zgryzać lakieru z paznokci
- nie obgryzać skórek (Fuuuu!)
- pamiętać, aby przynajmniej 4 razy w tygodniu kremować stópki
- balsamować ciało przynajmniej 3 razy na tydzień
- codziennie kremować buzię, przynajmniej wieczorem

2) Sekcja Dietetyczna: 
- przynajmniej 3 razy w tygodniu znaleźć czas na ćwiczenia 
- już nigdy nie mówić "nie chce mi się"
- zadbać o ramiona
- wzmocnić i umięśnić brzuch
- zdrowo się odżywiać (np.słodycze maks. 2 razy na tydzień)

3) Domowa/Życiowa :) (nie wiem, jak to ująć):
- sprzątać co tydzień w moim pokoju
- dbać o odchudzone15.blogspot.com
- nie sprawiać innym przykrości
- codziennie, szczerze się uśmiechnąć
- nie odkładać wszystkiego na jutro

Do tego mam także sekcje szkolną i prywatną, ale z tym nie będę się już z wami dzielić :)

Na koniec najważniejsze, chyba takie, które dzięki tym wszystkim powyższym stanie się rzeczywistością: UWIERZYĆ W SIEBIE I SWOJE MOŻLIWOŚCI

Co do Sylwestra i Nowego Roku. Po raz pierwszy w życiu bawiłam się z koleżankami, moja rodzinka poszła do znajomych, więc byłyśmy same. Filmy, gra Just Dance (Nintendo Wii) dużo w miarę zdrowego jedzenia, Piccolo :P i zabawa gwarantowana. Dziewczyny dziękuję :*

Napiszcie koniecznie jak wy go spędziłyście!


Wam, na ten Nowy Rok życzę szczęścia, zdrowia, wspaniałych przyjaciół i rodziny, która zawsze i wszędzie będzie was wspierać. Sukcesów w pracy i szkole oraz w życiu osobistym. Spełniania marzeń i dotrzymywania wszystkich swoich postanowień, bo o ile twierdzicie, 
że ich nie macie, to na pewno w waszej głowie siedzą jakieś plany. Radości i pogody duch, aby każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego. Żeby wasze treningi były jak najbardziej owocne, ale i dawały wam moc endorfin. Na prawdę, żeby wszystko o czym myślicie "nie do spełnienia" okazało się rzeczywistością.

Pozdrawiam was cieplutko,
Odchudzona 15 :)

6 komentarzy:

  1. w telewizji mowili ze najlepiej miec jedno postanowienie i do niego dazyc niz miec kilka i zadnego nie zrealizowac

    Jak spędziłam Sylwestra? O 19:30 wskoczyłam w koszulę nocną (czyt. kreację wieczorową) i w szlafrok (czyt. palto). Zaczęłam rozpracowywać litrowe wino musujące Dorato z Biedronki, które spowodowało, że gdy zaczął się Sylwester z Polsatem to śpiewałam i tańczyłam jak oszalała rozsypując czipsy po całym pokoju. O 21 zaczęło mi szumieć w główce, a mniej więcej o 21:30, gdy śpiewał Maleńczuk, już lekko przysypiałam więc doturlałam się do łóżka i spałam jak zabita :P Niestety na piętnaście minut przed północą się obudziłam, bo sąsiedzi zaczęli napierdalać fajerwerkami. Organizm wybity z rytmu zwalczania skutków szampana wywołał u mnie potworną zgagę :/ Walenie za oknem trwało przez około godzinę. Ja fajerwerków nie lubię, panicznie się ich boję i nawet w domu nie wzbudzały mojego zaufania. Odetchnęłam z ulgą, gdy mogłam spokojnie zasnąć.

    szczesliwego nowego roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a "sprawozdanie" miło się czytało ;)

      Usuń
  2. super postanowienia, trzymam kciuki żebyś wszystkie zrealizowała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też zrobiłam listę z postanowieniami, ale ukryłam ją głęboko w komputerze, a w razie awarii zajrzę i zmotywuję się na nowo:)
    pozdrawiam i zapraszam
    http://loss-weight-now1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za linka, zajrzałam i życzę powodzenia!

      Usuń